Pomóżmy Dominikowi pokonać SMA – czas to życie!

Gdy ciało odmawia posłuszeństwa, on wciąż marzy o kosmosie

Mięśnie Dominika słabną z dnia na dzień – a on i tak walczy, buduje rakiety z LEGO i marzy o kosmosie…

Pomóżmy Dominikowi pokonać SMA – czas to życie!
Informacje zawarte w opisie zbiórki zostały potwierdzone dokumentacją medyczną

Dominik choruje na rdzeniowy zanik mięśni typu 1 – jedną z najcięższych chorób genetycznych, która powoli odbiera siłę każdemu mięśniowi w ciele. Osłabia nie tylko ręce czy nogi, ale też mięśnie odpowiedzialne za oddychanie, przełykanie, życie. Ta diagnoza spadła na jego rodzinę, kiedy był jeszcze maleńki. Jeszcze wtedy, jako niemowlę, leżał na brzuszku i podnosił się na łokciach. Dziś to już dla niego niemożliwe.

„Do dziś chce mi się płakać, gdy patrzę na to zdjęcie. To było ostatni raz, kiedy miał tyle siły…” – mówi jego mama.

Dominik nie kwalifikuje się do terapii genowej. Jedyną nadzieją na zatrzymanie postępu choroby jest lek podawany prosto do rdzenia kręgowego. Ale sam lek nie wystarczy.
Żeby działał – Dominik musi ćwiczyć. Codziennie. Wytrwale. Nawet wtedy, gdy boli.

Dominik to chłopiec, który z cierpliwością układa puzzle – jeden klocek za drugim, z koncentracją i zachwytem. Który uwielbia dinozaury – zna ich nazwy, zwyczaje i ulubione odgłosy. Który z pasją buduje z klocków LEGO Ninjago, uśmiechając się przy tym z takim zapałem, że aż robi się ciepło na sercu. Który pyta o planety, rakiety i czy w kosmosie też jest grawitacja. Który swoją pogodą ducha rozbraja dorosłych.

Ma bardzo sprawne ręce – podnosi półkilogramowe hantle, precyzyjnie tnie nożyczkami, sam zakłada bluzkę, skarpetki i buty. Po domu porusza się, jeżdżąc na pupie, a każda jego nowa umiejętność to efekt godzin ćwiczeń. Bo leczenie, które spowalnia chorobę, musi być wspierane regularną i intensywną rehabilitacją.

Dominik ćwiczy metodą Vojty, korzysta z integracji sensorycznej, ma za sobą również zajęcia na basenie, które przynosiły ogromne postępy – to właśnie tam po raz pierwszy poruszył nogami. Niestety dziś nie może na nie wrócić. W tym roku zabrakło dla niego miejsca. A on tak bardzo chciałby znowu pływać.

Choroba już zostawiła po sobie ślad – przykurcze pod kolanami, ból pleców, ryzyko operacji kręgosłupa. Ale Dominik się nie poddaje. Nie marudzi. Nie narzeka. Codziennie robi wszystko, by choć trochę przekroczyć swoje ograniczenia. A jego mama – z ogromną miłością i czułością – wspiera go w każdym kroku.

Dzięki Waszemu wcześniejszemu wsparciu udało się pokryć koszty leczenia i rehabilitacji.
Ale środki się kończą, a rehabilitacja nie może czekać. Jej koszt to około 3000 zł miesięcznie. To cena za to, by mógł oddychać głębiej. Ruszyć ręką. Zrobić kolejny krok – choćby w marzeniach.

Dominik nie prosi. Nie narzeka. Robi, co może – każdego dnia.
My – dorośli – możemy zrobić resztę. Pomóżmy mu dalej żyć, rozwijać się, cieszyć się dzieciństwem. Bo to naprawdę wyjątkowy chłopiec.

Nasz Cel   60000 zł
70.5%


Udostępnij informację o zbiórce na Facebooku
[addtoany]

A
21:15

Piękny Chłopczyk. Trzeba walczyć o zdrowie, dopóki się walczy, dopóty się zwycięża.
Może rodzice mogliby nagłośnić bardziej sprawę? Skorzystać z innych stron pomocy, np. z zrzutki.pl?
Wierzę, że Dominik da radę!



OSTATNIE WPŁATY
Fundacja TIPTOP 3 dni JERZY 50 PLN
Fundacja TIPTOP 4 dni ANNA 61 PLN
Fundacja TIPTOP 5 dni DARIUSZ 65 PLN
Fundacja TIPTOP 7 dni PRZEMEK 125 PLN
Fundacja TIPTOP 16 dni ANATOL 125 PLN
Fundacja TIPTOP 22 dni MARIUSZ 20 PLN

Dodaj komentarz

NASI PRZYJACIELE:

  • constructa
  • agrobex
  • muszynianka
  • BMB
  • logo_mulan 1
  • pofam poziom
  • PTCA_logo_high_resolution
  • 242704058_106174298492486_564223872821754786_n
  • Ratajska Telewizja Kablowa
  • 1280px-TVP3_Poznań_2016.svg (2)
  • logo-1
  • SPP_logo_black (1)
Facebook
Instagram
OK