fbpx

By choroba nie przejęła kontroli nad życiem – zmagania Paulinki

U Paulinki wykryto wiotkość krtani, wiotkość mięśni oraz obniżone napięcie mięśniowe. Późniejsze badania – rezonans magnetyczny głowy – wykazały zmiany niedotenieniowo-niedokrwienne. Obecnie trwa diagnostyka neurologiczna oraz genetyczna w kierunku zespołu Angelmana.

By choroba nie przejęła kontroli nad życiem – zmagania Paulinki
Informacje zawarte w opisie zbiórki zostały potwierdzone dokumentacją medyczną

Paulinka urodziła się w lutym 2020 roku. Poród minął prawidłowo, bez komplikacji. Dziewczynka otrzymała 10 punktów w skali Apgar. Nic nie zwiastowało choroby, która wkrótce wywróciła świat całej rodziny do góry nogami.

- Początek wspólnego życia z kolejną małą istotką w naszej rodzinie wyglądał bajecznie. Cieszyliśmy się z narodzin, każdej chwili razem, już po raz trzeci oszalałam z miłości do dziecka – mówi mama Paulinki i jej dwóch sióstr. Chwilę później na jej twarzy maluje się smutek, a oczy zaczynają się szklić od łez.

Choroba Paulinki została zauważona około pierwszego roku życia. Dziewczynka zdecydowaną większość czasu spędzała leżąc na plecach, ponieważ inne pozycje wywoływały płacz i niepokój. Nie podejmowała też prób siadania, raczkowania. Nie pojawiło się u niej gaworzenie czy dźwiękonaśladownictwo. W pierwszej ocenie lekarskiej wykryto wiotkość krtani, wiotkość mięśni oraz obniżone napięcie mięśniowe. Ale to nie jedyne problemy i nieprawidłowości, z którymi musi mierzyć się Paulinka. Kolejne badania, rozszerzały już i tak trudną diagnozę. Rezonans magnetyczny głowy wykazał zmiany niedotlenieniowo-niedokrwienne. Obecnie trwa diagnostyka neurologiczna oraz genetyczna w kierunku zespołu Angelmana, bowiem dziewczynka mimo ukończonych 18 miesięcy nie potrafi obrócić się z pleców na brzuch, pełza, jednak nadal nie raczkuje, nie siada samodzielnie, nie wstaje, nie chodzi.

Cała aktywność ruchowa jest bardzo chaotyczna i wymaga dużego wsparcia rehabilitacyjnego. Paulinka potrzebuje kosztownego sprzętu wspierającego rozwój, jak kamizelki kompresyjnej tułowia, pionizatora, który pozwoli odczuć pozycję stojącą. A to kropla w morzu potrzeb. Jednak systematyczne usprawnianie i zaopatrzenie w sprzęt ortopedyczny da szansę na sprawność, uniknięcie operacji w przyszłości. Rodzice nie są w stanie pokryć wszystkich wydatków związanych z leczeniem Paulinki, dlatego proszą o pomoc.

Nasz Cel   30000 zł
0%


Udostępnij informację o zbiórce na Facebooku

OSTATNIE WPŁATY

Dodaj komentarz