Rodzina inna niż wszystkie – potrzebuje Twojej pomocy

Jestem mamą zastępczą czworga nieuleczalnie chorych chłopców.
Z pełną świadomością zdecydowałam się stworzyć im ciepły, bezpieczny i kochający dom.

Informacje zawarte w opisie zbiórki zostały potwierdzone dokumentacją medyczną

Wiedziałam dobrze, że jeśli tego nie zrobię zostaną zupełnie sami, niekochani, w jakimś ośrodku czekając na śmierć, bo tak chorych dzieci po prostu nikt nie chce.

Kiedy trafiło do mnie dwóch pierwszych chłopców czyli Amadeusz , który choruje na złożony niedobór odporności i Staś z zespołem Downa, chorobą Hirschprunga, wrodzoną wadą rozwojową serca, zadałam sobie pytanie – czy sobie poradzę ?

Lekarze od początku uświadamiali mnie, że to nie będzie długi proces, że dzieciaczki są śmiertelnie chore. Te słowa jednak obudziły we mnie siłę do walki o ich życie. Rozpoczęły się konsultacje specjalistyczne i długie intensywne leczenie. Jesteśmy już razem cztery lata i nie wyobrażam sobie żeby nie było chłopców ze mną.

W najgorszej kondycji jest Staś, jego system immunologiczny jest… a w zasadzie można powiedzieć, że nie ma go wcale. Wiem, że przyjdzie ten dzień, kiedy on umrze, ale kiedy patrzę jak bawi się z braćmi, jak ich przytula, jak ogląda ciągle „ Anie z zielonego wzgórza” – jego ulubiony film, to chcę podarować mu to co najlepsze w czasie , który pozostał mu wśród nas.

Staś
Staś
Amadeusz
Amadeusz

Amadeusz to częsty bywalec szpitali, to on pierwszy „ łapie” wszystkie wirusy. Jest cichy, chodzi własnymi ścieżkami, ale w jego dużych brązowych oczach widać radość, kiedy proponuje mu wspólną zabawę. Niestety jego dni, też są policzone.

Jakiś czas temu dołączyli do naszej rodziny kolejni chłopcy- również chorzy.

Gabryś - skrajny wcześniak z zespołem FAS. Mimo wielu ograniczeń, to on jest moim małym pomocnikiem. To on z całej czwórki ma największe szanse na w miarę normalne życie.

Marcelek zmaga się z wadą genetyczną , której nazwa jest bardzo długim symbolem – nie do wymówienia.

Mimo chorób chłopców i cierpieniu, które im towarzyszy jesteśmy kochającą się rodziną.

Leczenie całej czwórki jest bardzo, bardzo kosztowne i nie do przewidzenia, ponieważ każda wizyta szpitalna, któregoś z nich wiąże się z kolejnymi lekami, a co za tym idzie większymi wydatkami. Mimo pomocy jaką otrzymuję jako rodzina zastępcza od państwa zaczyna przekraczać to moje możliwości finansowe. Chłopcy marzę też o specjalnym pokoju , który posłużyłby im do zabaw jak i do tak bardzo niezbędnej do nich rehabilitacji, ponieważ w szczególności Staś i Amadeusz, mają zakaz spacerów, ze względu na stan zdrowia. Niestety przystosowanie i sprzęt do takiego pokoju, to również ogromny wydatek.

Jako mama zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc finansową dla moich synków.

Ktoś teraz zapyta pewnie po co mi to było ? Czy było warto?

OCZYWIŚCIE , że tak … Bo dajemy sobie wzajemnie miłość, rodzinę i sens życia – czyli to co najpiękniejsze

Mama i Staś

14%

30000




Bądź na bieżąco, zostaw swój adres email!


Udostępnij informację o zbiórce na Facebooku

GN
10:58

Jest Pani wyjątkową osobą.
Przekazałem wsparcie, ale to, co Pani robi to absolutny heroizm.
Z Panem Bogiem!



OSTATNIE WPŁATY
3 dni JOLANTA 35 PLN
7 dni MIECZYSLAW 20 PLN
1 miesięcy SYLWIA 9 PLN
2 miesięcy ANNA 20 PLN
2 miesięcy MAłGORZATA 55 PLN
3 miesięcy EWA 100 PLN

Dodaj komentarz

Your Cart