Wcześniak – wyzwanie na całe życie

Krzyś przyszedł na świat na początku 32 tygodnia ciąży przez cesarskie cięcie. Jego życie było zagrożone, więc lekarze nie chcieli ryzykować naturalnego porodu.

Wszelkie informacje zawarte w opisie zbiórki zostały potwierdzone dokumentacją medyczną

Nie mogłam go przywitać na świecie, przytulić i powiedzieć jak bardzo go kocham. Malutki urodził się z zapaleniem płuc i miał problemy z oddychaniem. Niezbędny był inkubator i wsparcie oddychania, sonda. To wszystko nie pozostało bez echa.

Nasza maleńka, niespełna dwukilogramowa iskierka nie miała łatwego startu. Tygodnie w szpitalu, podłączony do maszyn, od których zależało jego życie. Nie mogłam go karmić czy tulić. Mogłam tylko trzymać go za rękę i prosić, żeby dał radę. Kiedy wreszcie opuściliśmy szpital, miałam nadzieję, że wreszcie odetchniemy. Niestety, wróciliśmy do szpitala już po 10 tygodniach na operację przepukliny. I znów ten dławiący strach, żeby tylko malutki dał radę.

Od początku wiedzieliśmy, że Krzyś będzie potrzebował wsparcia. Maluszek od samego początku jest rehabilitowany, dzięki temu porusza się już całkiem sprawnie. Jednak cały czas towarzyszy mu asymetria i duże problemy z napięciem mięśniowym. Przez to nie potrafi prawidłowo siedzieć ani utrzymać równowagi. Z tego też powodu często przewraca się, mimo to chce usilnie poznawać świat.

Krzyś
Krzyś

Krzyś od samego początku miał problemy z jedzeniem. Odwiedziliśmy niejednego lekarza, aby w końcu rozpocząć leczenie, choć przed synkiem jeszcze długa droga. Synek cierpi na refluks i związany z tym napadowy kaszel. Często ma przez to problemy ze snem. Krzyś cierpi na zaburzenia integracji sensorycznej, jest dzieckiem nadwrażliwym. Samo jedzenie potrafi sprawiać mu ból i przykrość. Nie potrafi zjeść niczego, co nie jest płynne. Nadwrażliwość dotykowa powoduje, że wiele codziennych czynności jest dla Naszego maluszka bardzo trudnych. Każde ubranie, uczesanie, umycie buźki – to wszystko potrafi sprawić, że Krzyś płacze. A nic nie boli matki bardziej, niż łzy jej dziecka.
Krzyś urodził się również z dużym naczyniakiem jamistym na brzuszku. Ze względu na umiejscowienie i spore ryzyko zranienia rozważana jest kolejna operacja. Jednak niezbędna jest Nam jeszcze konsultacja u dermatologa – onkologa.

Niestety nasze możliwości finansowe wyczerpały się. A Nasz synek dalej bardzo potrzebuje rehabilitacji, terapii SI, konsultacji u gastrologa, neurologa i neonatologa.

Nie proszę o pomoc dla siebie, proszę o pomoc dla mojego maleństwa, o którego tak długo się staraliśmy. Wiem, że na świecie istnieje mnóstwo ludzi o dobrych i wrażliwych sercach. Nauczyłam się tego przez lata pracy w Fundacji pro-zwierzęcej. Dlatego dziś zwracam się z prośbą o wsparcie dla mojego synka. By mógł mieć szansę na normalne życie.

Krzyś

1.3%

zebraliśmy

9000




Bądź na bieżąco i zapisz się do newslettera


Udostępnij informację o zbiórce na Facebooku

OSTATNIE WPŁATY
25 dni ANDRZEJ 100 PLN
26 dni BASIA 20 PLN

Dodaj komentarz

Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Polityka plików cookies

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close